Menu

wino jest kobietą

Wino, kobieta i śmiech

biegun zimna

czerwonyberberys

Kiedy wracałam po pracy do domu, zobaczyłam na komputerze auta zacną temperaturę -20 st.

Cudownie, pomyślałam, kocyk mnie czeka dziś i weekend z Przyjaciółmi, będzie dobrze. Wstapiłam jeszcze do sklepu po wodę wysokomineralizowaną - wiem, wiem, to dziwne, ale Winna pija też wodę - jak zwierzę jakieś i..

zobaczyłam gościa, który nabył niekorzystną drogą kupna loda w rożku i pałaszował go w najlepsze. Szepnąwszy "o gagatku" przypomniałam sobie o pewnym białym winku, które od jakiegoś czasu chłodzi się w lodówce.

Z ostatniej dostawy  od 6win.pl (szkoda, że nie jestem sławnym blogerę i muszę kupować za własne ;)) wybór padł na chardonnay. 

Moja skromna opinia na temat tego szczepu jest taka, że trzeba naprawdę wysiłku, żeby je schrzanić. Więc jeśli chcecie dobre białe, a nie wiecie co - chardonnay ma małe prawdopodobieństwo wtopy. Chociaż jak wiadomo - jak kto chce, to potrafi.

Corinto na szczęście trzyma fason i Czilijczyk wypada naprawdę przyjemnie.

Zalety: piękny ananas w środku zimy, klarowny, długi smak letnich owoców

Wady: brak basenu, słońca, opalacza.. ale to nie do winiarza jednak...

Cena ok 20 zł.

Polecam. Nie możemy być gorsi niż jakiś bażant z lodem, c'nie?

Komentarze (6)

Dodaj komentarz
  • zona.oburzona

    U nas co prawda nieco cieplej, ale jednak poprzestanę na grzanym miodzie :) A o tym winku będę pamiętać... w czerwcu? :)

  • czerwonyberberys

    ZO - na czerwiec idealne ;) ale dziś też się sprawdziło. Co nie zmienia faktu, że jutro czerwony tannat ;) na rozgrzewkę ;)

  • hergon

    Berberysie, ja też ze wstydem przyznaję, że ostatnich kilka wieczorów spędziłam przy kufelku grzanego piwa. Moja wina:(

  • czerwonyberberys

    wymyslę jakąś dotkliwą karę :))

  • Gość: [zuzia] *.aleksandrowkujawski.vectranet.pl

    a ja jeszcze gorzej - wieczór z kubkiem gorącej czekoladki :P a z procentów to w szklaneczce pojawiło się trochę baileys, ale pierwszy raz bez lodu ;) na samą myśl o czymś zimnym, na moje lekko skrzypiące już gardło, robi mi się zimno...

  • Gość: [zuzia] *.aleksandrowkujawski.vectranet.pl

    ps. ale z tym chardonnay coś jest na rzeczy - nawet ja, która nie pijam wina często muszę stwierdzić, że przeważnie mi smakuje i jak mam wybór alkoholi na stole podczas imprezy, to gdy jest butla szardonika, to wybór jest oczywisty :P

© wino jest kobietą
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci